Miejsce Zbrodni
ocena: +3+x

Pstrykni─Öcie aparatu przerwa┼éo g┼éuch─ů cisz─Ö panuj─ůc─ů w metrze. Agent Cie┼Ťla wyprostowa┼é si─Ö z przykucu. Spojrza┼é do aparatu jak wysz┼éo zdj─Öcie. B┼é─Ökitn─ů krew ┼Ťciekaj─ůca z g┼éowy kr├│likopodobnej humanoidalnej istoty wida─ç by┼éo wyra┼║nie na zdj─Öciu, jak i r├│wnie┼╝ rany postrza┼éowe i ci─Öte na klatce piersiowej oraz brak lewej ┼éapy, po kt├│rej to przejecha┼é jeden z wagon├│w. Cie┼Ťla pracowa┼é w CBSP od d┼éu┼╝szego czasu, jednak pierwszy raz widzia┼é tak zmasakrowane cia┼éo, w dodatku anomalne. Rozejrza┼é si─Ö po stacji metra, niedaleko cia┼éa potwora le┼╝a┼éo drugie truch┼éo. By┼é to m┼éody ch┼éopak, na oko 17-19 lat. W odleg┼éo┼Ťci metra od niego le┼╝a┼é pistolet czarnoprochowy. Cie┼Ťla nie zauwa┼╝y┼é kiedy podszed┼é do niego agent Ku┼║mierski.

ÔÇö Wi─Öc, masz ju┼╝ jaki┼Ť pomys┼é?
Cie┼Ťla rozejrza┼é si─Ö jeszcze raz.
ÔÇö Wi─Öc… Ten ch┼éopak zaatakowa┼é kr├│la, najpierw oddaj─ůc trzy strza┼éy w okolice klatki piersiowej.
ÔÇö Mhm.
ÔÇö W t┼éumie. Po czym rzuci┼é go na tory, gdzie przejecha┼éa po nim kolejka metra. Sam zgin─ů┼é w wyniku walki.
ÔÇö Tia. Przylecia┼éa jeszcze wr├│┼╝ka. Rany ci─Öte nie wygl─ůdaj─ů na n├│┼╝ ani na sztylet, ┼╝aden z narz─Ödzi co mia┼é ch┼éopak. Poci─ůg te┼╝ ich nie zrobi┼é. ┼Üwiadk├│w nie ma bo nasi genialni koledzy kt├│rzy dotarli pierwsi dali amnezjaki w gazie jak najszybciej ┼╝eby nikt nie uciek┼é. Kamery s─ů odzyskiwane. Musia┼éo by─ç wi─Öcej napastnik├│w.

Kuźmierski pochylił się nad ciałem chłopaka.
ÔÇö Co powiemy jego rodzinie?
Ku┼║mierski u┼Ťmiechn─ů┼é si─Ö.
ÔÇö C├│┼╝, popatrz na rany. Atak no┼╝ownika w metrze.
Kuźmierski odsłonił kurtkę chłopaka.
ÔÇö O kurwa.
Cie┼Ťla pochyli┼é si─Ö aby zobaczy─ç co by┼éo pod kurtk─ů. W ┼Ťrodku wida─ç by┼éo sporo wyrwanego mi─Ösa i kr├│licze futro, oraz ┼Ťlady niebieskiej krwi "wy┼╝eraj─ůcej" czerwon─ů krew ch┼éopaka. Oboje natychmiast si─Ö odwr├│cili w stron─Ö cia┼éa zajca. Po czym znowu na ch┼éopaka, wida─ç by┼éo ┼╝e martwe ┼║renice zmieniaj─ů kolor na intensywny b┼é─Ökit. Ku┼║mierski si─Ö wyprostowa┼é.
ÔÇö Dzieciak si─Ö t┼éuk┼é z B-19. Zmiana ┼║renic, wy┼╝eranie krwi, oderwanie sporego kawa┼éka cia┼éa. Wszystko si─Ö zgadza. Znale┼║li┼Ťmy B-19.
ÔÇö Czy B-19 to ten sam obiekt co zabi┼é czterech naszych gdy zastawiali┼Ťmy na niego pu┼éapk─Ö?

W pewnym momencie us┼éyszeli g┼éo┼Ťniejsze chrz─ůkni─Öcie i kroki na schodach. Gdy si─Ö obejrzeli zobaczyli posta─ç w czarnym garniturze i przeciws┼éonecznych okularach oraz ma┼éy zesp├│┼é naukowc├│w polowych.
ÔÇö Kurwa nie oni.
Posta─ç w garniturze podesz┼éa do Cie┼Ťli i Ku┼║mierskiego.
ÔÇö Agent Robert Daczko, przejmujemy spraw─Ö. Mo┼╝ecie zabiera─ç sprz─Öt i ludzi.
ÔÇö Chwila, mamy wa┼╝niejszy trop, to jest nasz obiekt i nasz-
ÔÇö Nie filozofuj, filozofie, zabierajcie sw├│j sprz─Öt.
Agenci i reszta tutejszego zespo┼éu ludzi z CBSP zacz─Ö┼éa zabiera─ç rzeczy patrz─ůc z byka na Fundacyjnych rozk┼éadaj─ůcych sw├│j sprz─Öt i zabieraj─ůcych truch┼éo obiektu B-19.

O ile nie zaznaczono inaczej, tre┼Ť─ç tej strony obj─Öta jest licencj─ů Uznanie autorstwa ÔÇö na tych samych warunkach 3.0 unported