Nikt wie
ocena: +3+x

I chuj.

Tia, powiedziałbym, że go dorwałeś. Nie robią się już raczej bardziej martwi.

Dobra, spokojnie. Nie zostaniesz De-klasowany. Oddychaj dzieciaku.

Oto co się stało. To nie ty zrzuciłeś go z budynku przy użyciu granatu ręcznego. Wykonywałeś rozkazy by go śledzić i pojmać żywcem. Nieźle ci szło, dopóki Nikt go nie zabił.

Znaczy, jasne, oczywiście ktoś go zabił. Mam na myśli Nikogo, osobę. Albo ludzi. Albo mniejsza. Słyszałeś o Nikim, nie?

Ta, ten. Robi tajemnicze rzeczy, pomaga albo nam szkodzi, potem znika. On to zrobił, jasne?

Nie, to niezupełnie kłamstwo. Dobra, to jest kłamstwo, ale służy kryciu twojej dupy, co jest w zasadzie bardziej moralnym uzasadnieniem.

Słuchaj, jesteś nowy, wyjawię ci więc mały sekret. Wszyscy chcą, by sprawy miały się jasno. Chcą by świat miał sens. Nawet ci na górze. Jasne, wiedzą, że świat jest popierdolony, ale chcą by był popierdolony na zrozumiały sposób. Sprawy tam, w terenie… to niezły burdel. Czasem musimy robić rzeczy, których oni nie rozumieją. Czasem popełniamy błędy. Ci na górze nie chcą nawet myśleć, że takie rzeczy się dzieją. Jesteśmy ich rękami i oczami. Wyłazimy, rozwiązujemy dla nich problemy i dopóki zwracają na to uwagę, robimy jak chcą.

Cóż, czasem może nawet będziesz potrzebował pomocy z zewnątrz. Znamy ludzi w GOC, MC&D, kurwa, nawet w CI. Wymieniamy się przysługami kiedy musimy, ale ci z góry by tego nie zrozumieli. Wszystko by spierdolili. A może chcą byśmy pojmali żywcem coś co zamienia twoją krew w ogień samym spojrzeniem, ale nie powiedzą ci jak niby masz wykonać to zadanie.

Robimy co musimy. Próbujemy wykonać zadanie. Czasem to oznacza, że musimy robić rzeczy, które by im się nie spodobały, czasem przeinaczamy nasze straty. I wtedy, kiedy piszesz raport, wszystko musi wyglądać ładnie i sensownie, tak by szefostwo zrozumiało. Właśnie tu wkracza Nikt.

Wszyscy wiedzą, że Nikt odpierdala rzeczy, które nie mają zbytnio sensu. Czasem nam pomaga, daje nam informacje, pracuje z nami. Czasem się pojawia i wszystko rozpierdala. Ci na górze ogarniają Nikogo. Nie lubią go, ale akceptują, że istnieje i że nie możemy nic z tym zrobić. Więc, kiedy piszemy te raporty, jest przydatny w wypełnianiu tych luk. Pod koniec dnia misja zostaje wykonana najlepiej jak umiemy to zrobić i ci na górze dostają historię którą umieją przełknąć.

Więc ,młody, ty tego nie zrobiłeś. Próbowałeś pojmać tego skipa, ale Nikt ci przeszkodził. Powiedział jakieś tajemnicze pierdoły, ja coś tu wymyślę, a potem zniknął zanim zdążyliśmy cokolwiek zrobić. Może skoczył z dachu. W końcu on odpierdala takie rzeczy. Jest Nikim.

Czy jest prawdziwy? Nie wiem, młody. Sam go kiedyś spytaj.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported