SCP-PL-080

ocena: +11+x

Identyfikator podmiotu: SCP-PL-080

Klasa podmiotu: Bezpieczne/Gödel

Specjalne Czynności Przechowawcze: Wszelkie wyprodukowane przez PoI-PL-767 instancje należy przechowywać w magazynie 1E Ośrodka PL-55. Po każdorazowym użyciu SCP-PL-080, teren w promieniu 500m od miejsca aktywacji ma zostać szczegółowo przeszukany i oczyszczony z odpadów ezoterycznych przez wyznaczonych pracowników ROE (Redukcji Odpadów Ezoterycznych) Ośrodka PL-55. SCP-PL-080 jest dopuszczony do użycia jedynie przez pracowników Fundacji oraz PoI-PL-767 w kontrolowanych sytuacjach spełniających następujące warunki:

  • Operatorem podmiotu musi być osoba zaznajomiona z anomalną pirotechniką;
  • Lokacja użycia musi być oddalona o co najmniej 20 kilometrów od wszelkich terenów zabudowanych LUB
  • Lokacja użycia musi być oddalona o co najmniej 2 kilometry od wszelkich terenów zabudowanych ORAZ być odseparowana wizualnie od osób postronnych przy użyciu anomalnych środków (tj. osoby poza ww. promieniem nie mogą być w stanie postrzegać faktycznego stanu rzeczy w środku — musi być zastosowana iluzja normalności).

PoI-PL-767 posiada zezwolenie na rekreacyjną produkcję SCP-PL-080, ale jedynie dla użytku własnego, z zachowaniem powyższych warunków oraz z wymogiem powiadomienia administracji Ośrodka PL-55 przed każdorazowym użyciem.

Opis: SCP-PL-080 to zbiorcza desygnacja anomalnych sztucznych ogni wyprodukowanych przez PoI-PL-767, Sylwestra Rutę. Ich efekty świetlne i akustyczne znacznie różnią się od nieanomalnych wyrobów pirotechnicznych, będąc w stanie odtwarzać skomplikowane, rozbudowane sceny i imitować dowolne dźwięki. Odpady ezoteryczne pozostałe po użyciu podmiotu są trujące w przypadku dostania się do organizmu ludzkiego lub zwierzęcego, a w ekstremalnych przypadkach mogą nawet spowodować spontaniczny samozapłon poszkodowanej istoty. Poza użyciem anomalnej pirotechniki do osiągnięcia artystycznego efektu oraz wymienionych zagrożeń ezoterycznych nie występują dodatkowe efekty anomalne. W związku z tym rozważano klasyfikację podmiotu jako obiektu anomalnego, lecz ze względu na umowę z PoI-PL-767, zezwolenie na użycie obiektu i zaangażowanie Departamentu Redukcji Odpadów Ezoterycznych zdecydowano się na klasyfikację SCP.

Dodatek PL-080.1: Pozyskanie

SCP-PL-080 pozyskano 26.12.2021 w godzinach wieczornych, gdy PoI-PL-767 testował wyrób na rodzinnej działce we wsi Wyględy, a nietypowy efekt został zauważony przez agentkę polową Sezamek i zgłoszony do Ośrodka PL-55. Posiadane przez PoI-PL-767 instancje zostały skonfiskowane, a sam mężczyzna przesłuchany.

LOG PRZESŁUCHANIA POI-PL-767


Przesłuchiwany: PoI-PL-767 Sylwester Ruta ("SR")

Przesłuchujący: Agentka polowa Jolanta Sezamek ("JS")


<Początek logu>



(Kamera ukazuje wnętrze domu: nieco zagracony, lecz schludny salon. Przy jasnobrązowym, dębowym stole siedzi PoI-PL-767, starszy, siwy mężczyzna z długą brodą i w owalnych okularach z cienką oprawą. Kręci się na krześle, wyraźnie zdenerwowany.)

JS: Proszę się nie denerwować, panie Sylwestrze. Chcę tylko panu zadać kilka pytań odnośnie pańskich fajerwerków.

SR: No! (Przechyla głowę) Weszła pani z tymi odznaczeniami, to już myślałem, że mój wnuczek coś nabroił…

JS: Mówi pan o Niemirze Rucie, prawda? A co takiego pana martwiło w jego zachowaniu?

SR: A gdzie tam, pani kochana, on tylko w te swoje gry gra, ale już żeście w tym roku coś od niego chcieli, dlatego o nim pomyślałem. Ale jak fajerwerki, to fajerwerki. (PoI-PL-767 prostuje się na krześle i przyjmuje bardziej profesjonalną i zrelaksowaną postawę.)

JS: Dobrze. Wiem, że jest pan zaznajomiony ze światem anomalnym, chociażby z samego powodu bycia dziadkiem Niemira… a poza tym pana rodzina od dawna jest pod obserwacją Fundacji. Czy w związku z tym nie uważa pan, że strzelanie w niebo pirotechnicznym odwzorowaniem trzech pierwszych rozdziałów "Hobbita" nie było nieco ryzykownym przedsięwzięciem, zważywszy na pana cywilnych sąsiadów? Nie wspominając o resztkach, które spadły Bóg wie gdzie po wybuchu i nie wiadomo, kto to znajdzie?

SR: (Wzdycha) Ma pani rację, nie powinienem był testować tego tutaj. Ale niech pani zrozumie, nie mam auta, żeby podjechać do Kampinosu, po ciemku przecież nie będę na piechotę po lesie chodził, a chciałem utrzymać to w tajemnicy przed rodziną, przyjeżdżają na trzydziestego pierwszego…

JS: Więc zdecydował się pan odpalić to przy cywilach.

SR: (Bardzo smutnym tonem, patrząc w dół) No… tak, no. Jakoś musiałem sprawdzić, czy działa… Przepraszam. Chciałem tylko przygotować niespodziankę dla wnuczka.

JS: (Wzdycha) Niech pan nie przeprasza, stało się. Przyznam, że wyszło panu niesamowicie pięknie, przecież sama widziałam. Niech pan tylko w przyszłości… testuje to w bardziej odosobnionym miejscu. Wiem, że Wyględy są małe i rzadko zabudowane, ale mimo wszystko ma pan sąsiadów.

SR: (Puka palcami w stół, przez kilka sekund milczy, po czym wstaje od stołu.) Napije się pani może herbaty?

JS: (Nieco zaskoczona) Ja— ee, dziękuję. To znaczy, tak, chętnie, dziękuję. Napiję się.

(PoI-PL-767 przechodzi do połączonej z salonem kuchni i włącza czajnik. Następnie podchodzi do szafki, wyciąga dwa małe kubki z ciemnego szkła, stawia je na blacie i wkłada do nich po torebce czarnej herbaty. Przez minutę nikt nic nie mówi i słychać jedynie szum gotującej się wody. Po chwili elektryczny czajnik wyłącza się z kliknięciem.)

SR: O, zagotowało się.

(PoI-PL-767 zalewa herbatę i zanosi kubki do salonu. Stawia jeden z nich przed agentką Sezamek, a sam siada z powrotem na swoim krześle.)

SR: Słodzi pani? (wskazuje na cukiernicę)

JS: Nie, dziękuję.

SR: O, a powinna pani. W życiu jest wystarczająco dużo gorzkich chwil, żeby nie słodzić herbaty i kawy.

(Chwila ciszy, gdy PoI-PL-767 wsypuje do swojej herbaty trzy łyżeczki cukru i miesza napój, dzwoniąc o brzegi kubka.)

JS: Panie Sylwestrze…

SR: Tak?

JS: Będę musiała pana poprosić o oddanie w ręce Fundacji wszystkich anomalnych fajerwerków, jakie pan obecnie posiada.

SR: (Odkładając łyżeczkę na spodek) Nie. Przepraszam, ale nie.

JS: Jak to: "nie"?

SR: Nie wszystkie. Proszę przynajmniej o zostawienie tych hobbitowych. Pracowałem nad tą formułą cały rok i bardzo nie chcę się ich pozbywać.

JS: Proszę pana, nalegam…

SR: Nie.

JS: (Wzdycha) No dobrze, może da się coś załatwić. Gdzie pan miał zamiar przeprowadzić pokaz?

SR: No właśnie w Kampinosie, synowa ma auto. Wiem, że to zbyt magiczne na pokazywanie tego przy niewtajemniczonych.

JS: Niech pan się nie martwi. Na ten jeden raz pewnie będzie się dało zrobić wyjątek.

[USUNIĘTO 15 MINUT ZBĘDNEGO MATERIAŁU (por. Specjalne Czynności Przechowawcze)]

JS: Dziękuję za herbatę. Przepraszam za tę sytuację, ale niestety, taki mój obowiązek. Wesołych świąt, panie Sylwestrze.

SR: Wesołych, wesołych. Żeby wam potwory nie pouciekały.

(PoI-PL-767 i agentka Sezamek wymieniają uścisk dłoni na pożegnanie.)


<Koniec logu>


Dodatek PL-080.2: Dokumentacja kontrolowanego użycia podmiotu

sylwester.jpg

31.12.2021, Las Kampinoski. Pracownicy Ośrodka PL-55 oraz rodzina PoI-PL-767 i PoI-PL-771. Zdjęcie wykonane przez PoI-PL-767.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported