Propozycja S. D. Locke's
ocena: +6+x

Znajdujesz tunel dostępu, ukryty wewnątrz naturalnej jaskini milę od głównej drogi.

Nie potrzebujesz karty. Drzwi są uchylone.

Cuchnie tu. Cuchnie jak oni. Oby już się stąd wynieśli. Nie możesz odpuścić po zajściu tak daleko.

Od wejścia do jaskini i wzdłuż głębin ośrodka jest widoczna śliska ścieżka. Nie masz pojęcia czy to krew, gówno czy coś, co pozostawiła po sobie jedna z tych istot. Masz na uwadze, by ją ominąć.

Wciąż otrzymujesz sygnał SOS. Zaczął być nadawany dopiero wczoraj. Ktokolwiek go nadał, masz nadzieję, że wciąż żyją.

Twoje kroki wywołują echo wśród pustych korytarzy. Każdy z nich brzmi niczym tuzin, jakbyś nie był sam w swoim stąpaniu przez mrok.

Winda nie działa - więc bierzesz schody, kończące się na piętrze B5: Cele Keter. Przechodzisz obok paru pustych komór zabezpieczających. Już od dawna nie ma w nich koszmarów, które przechowywały.

Jeśli masz szczęście.

Ścieżka prowadzi cię do gabinetu odbiegającego od głównej hali - to źródło sygnału. Drzwi są nieco otwarte, ale nie chcą drgnąć. Stajesz przed nimi mocno i z całej siły pchasz do przodu.

Coś wybiega z jednego z pokojów po twojej lewej i znika za rogiem zanim możesz się temu lepiej przyjrzeć. Twoją pierwszą myślą jest 'pies'.

To coś było jednak na suficie.

Schraniasz się w pokoju, trzaskając za sobą drzwiami. Jest tu ciemno. Jesteś bezpieczny. Zdejmujesz swój płaszcz i zakrycie głowy. Po wszystkim co się wydarzyło, śmierć od czegoś jak hipertermia byłaby idiotyczna.

Jedyne działające światło awaryjne obraca się w swojej obudowie, co parę sekund wydając nikłą pomarańczową poświatę wokół pokoju.

Jakby sam pokój posiadał puls.

Za drzwiami znajdują się pospiesznie postawione regały - barykada. Obserwujesz pokój. Brudne ubrania, w pół zjedzone jedzenie. Pomimo istnienia przylegającej łazienki, w rogu znajduje się wiadro z odchodami. Komora pneumatyczna na północnej ścianie dostarczałaby obecnemu materiały konsumpcyjne.

Ścieżka kończy się w rogu pokoju, tworząc wstrętną kałużę. Zauważasz trzy butelki apteczne - przy dalszej inspekcji są to różne opioidy. Wszystkie trzy są puste.

Na biurku w pokoju znajduje się komputer. Zbliżając się do terminalu, widzisz migające światło przycisku zasilania.

Siadasz w fotelu. Włączasz komputer.

Aktywowano Protokół Awaryjny. Usunięto Zabezpieczenia Poziomów Upoważnienia. Przyznano Pełny Dostęp.

Zabezpieczamy. Przechowujemy. Chronimy.



Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Ładowanie..


Słyszysz kroki tuż za drzwiami. Każdy pierwszy krok jest ciężki, natomiast drugi ciągnie się tuż za nim.


Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Ładowanie..

Ładowanie...

Autentyfikacja...

..

...


Ciemny kształt zasłania światło przechodzące przez szczelinę między podłogą a drzwiami.


..

...

..

Autentyfikacja...

..

...

..

...

..

Autentyfikacja...

..

...


Czekasz w napięciu i wyciszonym oddechu, modląc się aby poszedł. Przeklinasz ogłuszający łomot twojego serca za zdradzenie twojej pozycji.


Proszę Czekać...

..

...

..

..

...

Proszę Czekać...

..

...

..

Proszę Czekać...

..

...

..


Cień oddala się. Wzdychasz z ulgą, w czasie gdy ekran się włącza…


Trwa Otwieranie Pliku

🔥 AUTOMATYCZNA ZABEZPIECZONA NOTYFIKACJA SYSTEMU KOD 235 (AZNS-235) 🔥

Doszło do błędu w trakcie uzyskiwania obecnej iteracji pliku SCP-001. Obecnie przeglądasz rewizję #3. Nowsze rewizje są dostępne na dole strony.






































Gdy Nastał Świt || Po Burzy >>>

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported